|| Ostatnie artykuły:
|| Aktywne tematy na 4um:
|| Turnieje:

Home » Turnieje » Tekken 5 » Tekken Tej Tournament 3
miejscowość: Poznań, data turnieju: 25 listopada 2006, waga turnieju: 5

25 i 26 listopada odbył się turniej Tekken Tej Tournament vol. 3 w Poznaniu. Był on rozgrywany w łamach Poznań Game Arena, czyli targów gier komputerowych, konsolowych i nie tylko.

Poznań - misto odległe dla wielu, w tym też dla mnie, aby dotrzeć na czas musiałem wyjechać jeszcze w piątek i przesiedzieć 8 godzin w niezmienionej pozycji w przedziale. Po raz pierwszy poczułem zmęczenie zanim turniej się jeszcze zaczął, przed rozpoczęciem czułem się jakby impreza już zmierzała ku końcowi. Jednak to było złudzenie, dopiero prawdziwe granie miało się zacząć :) Z ekipą z południa Polski dojechaliśmy na miejsce już o 6:15, więc musieliśmy "spalić" nieco czasu, zagrywaliśmy się na dworcu w TDR, zwiedzaliśmy centra handlowe, oraz posililiśmy się posiłkiem w KFC... Nadszedła godzina rozpoczęcia, godzina "zero", czyli 10... O tej godzine zaczęto sprzedawać wejściówki i wpuszczać lud na targi. Starszym graczom, którzy pamiętają jeszcze czasy PRL'u zapewne długość kolejki po bilety przypominała te za czasów komuny... Wbrew pozorom wszystko szło sprawnie i po kilkudziesięciu minutach zakupiliśmy bilety i weszliśmy na teren Międzynarodowych Tergów Poznańskich.

Po krótkich poszukiwaniach i załatwianiu kilku spraw, odnaleźliśmy miejsce w którym odbywać miał się turniej, było to na końcu Pawilonu 15C. Stanowisk do gry było wystarczająco, bo 14. Od samego początku rozgrywano freeplaye, powoli gracze się schodzili i trwały zapisy na turniej. Sparingi trwały do ok 12-13, wtedy rozpisano grupy i rozpoczęto rozgrywki grupowe.

Tak jak wcześniej zapowiadano na turnieju pojawili się gracze z europejskiej czołówki, m. in. Ryan Hart, Chef, 15 Niemców, a także gracze z innych krajów.

Grup w pierwszej fazie było 14, po 8-9 graczy w każdej. Do kolejnej fazy wchodziło po 4 osoby z każdej grupy. Grano na trochę niestandardowych zasadach, a mianowicie na 2 rundy i do 2 wygranych walk. Nie było większych niespodzianek i faworyci pozajmowali 1. lub 2. miejsca w swojej grupie.

Następnie zonowu rozpoczęto freeplaye, a w tym czasie organizatorzy rozpisywali grupy drugiej fazy. Tym razem było 8 grup po 7-8 osób w każdej, z grupy wychodziło także 4 osoby. Zasady były nieco odmienne, gdyż do 3 wygranych walk, na 2 rundy. Rozgrywki każdej grupy toczyły się na 2 TV, więc turniej nabrał szybszego tempa. Także w tej fazie nie było niespodzianek, powychodzili faworyci np. Devil z kompletem zwycięstw, podobnie Ryan, Matt. Troszkę pod górkę miał Anglik Chef, ale jednak bezproblemów zakwalifikował się mając jedną porażkę na koncie - z Cigenem.

Na tym zakończył się pierwszy dzień turnieju, trzeba było opóścić teren targów i udać się na nocny wypoczynek, gdyż wszystkich graczy czekał ciężki drugi dzień.

W niedziele targi były otwarte od godziny 10, wtedy właśnie pawilony zaczęły się zapełniać graczami. DE złożone z 32 graczy miało się zacząć o godzinie 11, jednak nastąpiło lekkie opóźnienie, gdyż nie wszyscy dotarli na czas. Turniej nareszcie rozpoczął się na nowo.

Było kilka ciekawych pojedynków, np. dosyć wczesna porażka w DW Matta z Kubą. Matt poległ gładko 3:0.

The Cheff spadł do DP po gładkiej porażce z Devilem 3:0, w DP w kolejnych rundach poległ po bardzo zaciętym pojedynku z Peterem(Olimp). Pierwszą walkę wygrał Cheff (Bryan), po czym Peter (Bryan) wyrównał. Następna walka padła łupem Anglika, na respekt i oklaski zasługuje jedna z akcji którą Anglik posadził, pod ścianą zamiast taunt~3+4, posadził skillowe taunt~fb+2. Po tym niesamowitym pokazie rozległo się zdumienie i pojedyńcze brawa. Po tej walce Peter zmienił postać i grał Niną, okazało się to zbawienne, gdyż doprowadził do wyrównania, a następnie wygrał ostatnią, trzecią walkę, a całe starcie 3:2. Takim oto sposobem z turniejem pożegnał się Cheff.

Po porażce Matt zniknął na kilkadziesiąt minut, przez co Sway (Raven) był zmuszony czekać na pojedynek dosyć długo. Potyczkę wygrał Matt (Steve) 3-1, przez co Sway pożegnał się z turniejem.

W DW doszło do bardzo ciekawego pojedynku (finał drabinki wygranych): Ryan (Kaz, Bryan) z Devilem (Feng). Pierwsza walka odbyła się zgodnie z życzeniem Brytyjczyka, wygrał on bowiem grając Kazuyą w rundach bodajże 3-1. Następną walkę przegrał, i zmienił postać na... Bryana. Nie było to dobrym posunięciem, gdyż Devil dosyć gładko uporał się z Ryanem grającym Bryanem i prowadził już 2:1. Ryan następnie znowu zmienił postać i powrócił do Kazuy, jednak nie dał rady i przegrał cały pojedynek 3-1 i spadł do drabinki przegranych. Ta walka była wstępem do tego, czego możemy się spodziewać w dalszych etapach turnieju.

Gorąco było także w pojedynku w DP: Matt (Steve, Julia) - Ślusarz (Ganryu). Pojedynek gracze rozpoczeli kolejno Stevem i Ganryu. Pierwszą i drugą walkę wygrał Ślusarz, po czym Matt był zmuszony do zmiany postaci, oczywiście wybrał Julię. Okazało się to zbawienne, gdyż wygrał 3 walki z rzędu (wynik 3-2) i z beznadziejnej sytuacji pozostał dalej w turnieju.

W kolejnej fazie DE spotkali się znowu Matt z Kubą, tym razem wygrał Matt. Punisher pokonał swojego "teamowego" kolegę - Petera i przeszedł dalej. Takim oto sposobem Matt i Punisher zagrali o wejście do finału Drabinki Przegranych. Pojedynek był ciekawy, Pierwszą walkę bez większych problemów wygrał Matt (Julia). Druga walka także poszła łupem Matta. Po tych dwóch ciosach Punisher (Steve) zmobilizował się i zdołał doprowadzić do remisu 2-2. Wtedy podczas wyboru postaci Matt wybrał Steva, jednak gdy ładowała się walka zresetował grę (nacisnął start+select) i wybrał Julię... Okazało się to kluczowe i Matt pokonał Punishera 3-2. Po walce były pretensje całego Olimpu i Punishera za takie zachowanie, gdyż niewątpliwie nie było ono do końca fair.

W finale Drabince Przegranych mieli spotkać się Matt z Ryanem Hartem. Jednak Matt oddał walkę Ryanowi, ponieważ grupa z Angli spieszyła się na samolot i jeśli był by rozgrywany ten finał, nie zdążono by rozegrać dużego finału...

W finale spotkali się Ryan i Devil, grali już wcześniej, gdzie Devil wygrał 3-1. Grano do 3 zwycięstw, gdyż jak już wcześniej wspominałem, Anglicy śieszyli się na samolot. Finał nie był specjalnie interesujący, m. in. przez to że gracze grali mało efektowną postacią - Fengiem... Devil po zaciętych walkach wygrał dwa pierwsze starcie, po czym Ryan stwierdził że przeszkadza mu brak dźwięku w telewizorze (nie można było włączyć dźwieku, gdyż finał był nagrywany na video). Zmieniono stanowisko i dokończono pojedynek, jak się okazało ostatni. Devil już na innym TV rodem z Rosji (joke :P) pokonał Ryana 3:1, a w finale łącznie 3:0... Za 1. miejsce zgarnął 600 zł + Monitor LCD EIZO 17', Ryan wygrał 300zł + odtwarzacz DVD Manta (mam taki sam :D), Matt za 3. miejsce zgarnął 100zł + słuchawki Logitech, a Punisher płytę główną MSI.

Tak więc turniej zakończył się przed godziną 16, gdyż o tej godzinie grupa z Angli musiała jechać na lotnisko na samolot. Na targach trwały jeszcze sparingi do godziny 18. Po czym trzeba było się zmywać.

Podsumowywując turniej wypadł znakomicie, świetna miejscówka (blisko dworca, na targach były prezentacje konsoli Wii, pokazy gier, sztuk walki, przeróżne turnieje w wiele gier itp.), bardzo dobra organizacja (pokłony dla Robsona, Tenshi, Gray-Foxa, Odyna oraz całego TCT), niesamowity poziom rozgrywek, dużo gości zza granicy (dużo Niemców, Anglicy...), dużo stanowisk oraz świetna atmosfera. Oczywiście było kilka zgrzytów, ale oczywiście nie można mieć wszystkiego.

Wyniki:
1. Devil [Feng] (PL)
2. Ryan Hart [Kazuya, Feng, Bryan] (UK)
3. Matt [Julia, Steve] (PL)
4. Punisher [Steve] (PL)
5,6. Peter-Olimp [Bryan, Nina] , Kuba [Law] (PL)
7,8. Ślusarz [Ganryu] (PL), The Cheff [Bryan] (UK)
9-12. Gubu [Lei], Tenshimitsu [Yoshi], Swayman [Raven], Cigen [Xioyu] (PL)
13-16. Gon [Lee, Feng?], TBT [Hwo], Gajda [Mishimy?], Robson [Nina, Steve] (PL)

zdjęcia by Krakers: klik